|
Koło Regionalno - Turystyczne zorganizowało rajd pieszy szlakiem pomników przyrody w Parku Krajobrazowym „Dolina Baryczy”. Jest to park najbliższy Trzebnicy, a zarazem największy w Polsce. Łączy w sobie walory przyrodnicze (jako siedlisko wielu cennych gatunków roślin i zwierząt oraz kulturowe (jako wytwór działalności człowieka). My skupiliśmy się na pomnikach przyrody. Zobaczyliśmy między innymi 110-cio oraz 120-to letnią lipę i 340-to letni dąb. Naprawdę imponujące były ich rozmiary. Wspomniany dąb liczył w obwodzie aż 6 metrów. Aby go objąć wszyscy razem musieliśmy złapać się za ręce. Pani Beata Śródka oraz Pan Lech Taraszczuk - opiekunowie szkolnego koła regionalno-turystycznego dla uczestników rajdu ogłosili konkurs na napisanie legendy związanej ze wspomnianym wcześniej dębem. Według przekazów historycznych dąb ten został posadzony przez Szwedów w czasach potopu szwedzkiego. Warta zapamiętania jest również daglezja. Jest to drzewo egzotyczne, które przywędrowało do Polski z Ameryki, gdyż tam naturalnie występuje. Każdy, kto miał do czynienia z jej igłami, wie, że są one bardzo miękkie, a pocierając je, można poczuć delikatną woń podobną do zapachu cytryny. Dodatkową atrakcją dla wszystkich było zbieranie grzybów. Początkowo piechurzy niechętnie chcieli zbierać grzyby, gdyż uważali, że to żmudne zajęcie. Po chwili przekonali się jednak, że grzybobranie jest bardzo wciągające. W efekcie uzbieraliśmy tyle grzybów, że sztuką było je pomieścić jako nasz bagaż podręczny. Lokalny grzybiarz, który miał zaledwie pół wiaderka grzybów, gdy zobaczył nasze rwące się siaty, wypełnione po brzegi, skomentował krótko: „W grupie siła” i zirytowany odszedł. Wśród naszych zdobyczy znalazły się zarówno prawdziwki czy kozaki, jak i podgrzybki oraz maślaki. Dla wszystkich śmiałków, którym udało się pokonać całą trasę, nagrodą było ognisko przy leśnym źródełku. Warto dodać, że trasa liczyła aż 12 km, a jej przejście łącznie z ogniskiem trwało około 5 – 6 godzin. Podsumowując: ładna pogoda, świetne towarzystwo, dobra zabawa, a wszystko na świeżym powietrzu. Ten rajd jest dowodem na to, że aby spędzić fajnie czas nie trzeba mieć przed sobą komputera i konsoli do gier, a wystarczy nam jedynie las. Do zobaczenia na następnym rajdzie! zdjęcia w albumie fotograficznym :) kronikarz rajdu Przemek Świderski kl. II d |
|
